Puls gospodarki: dobre wyniki handlu i przemysłu

Europejski Bank Centralny nie rozczarował w ubiegłym tygodniu rynku i rozszerzył program skupu aktywów. Od marca 2015 r. EBC będzie skupował instrumenty dłużne sektora publicznego i prywatnego o wartości 60 mld € miesięcznie. Długo wyczekiwania decyzja spowodowała gwałtowną deprecjację euro oraz umocnienie złotego i obligacji. Po ostatnich danych z USA i aprecjacji dolara oczekiwania rynkowe nt. terminu pierwszej podwyżki stóp przez Fed odsunęły się w czasie. W Grecji populistyczne hasła partii Syriza, doprowadziły do jej wygranej.

Ostatnie dane z polskiej gospodarki pozytywnie zaskoczyły, pokazując znaczny wzrost produkcji. Wiceprezes GUS zdradziła w niedawnym wywiadzie, że grudniowy wzrost sprzedaży detalicznej będzie „wyraźnie” wyższy niż w poprzednich miesiącach, a wzrost PKB w całym 2014 r. powinien być zbliżony do tego z trzech pierwszych kwartałów. Prognozy były na poziomie około 1,5% r/r dla sprzedaży detalicznej i 3,3% dla wzrostu PKB. Badanie GUS pokazało wzrost optymizmu konsumentów w styczniu, potwierdzający, że konsumenci są coraz bardziej skłonni do wydawania pieniędzy, oczywiście poza grupą ludzi, którzy zaciągnęli kilka lat temu kredyt w frankach szwajcarskich. Motorem zmian na in plus konsumpcji jest deflacja i spadek cen paliw i żywności.

Bezrobocie rejestrowane spadło do 11,5% w grudniu. Wielkość spadku nie jest oszałamiający biorąc pod uwagę wciąż wysoką stopę bezrobocia, a sama zmiana wskaźnika porusza się w granicach, które mogą powodować decyzje administracji, nie zaś faktycznego wzrostu zatrudnienia. Rośnie liczba umów śmieciowych, a wynagrodzenie za pracę jest na bardzo niskim poziomie. Oficjalne dane sugerują wzrost płacy o 3,7% r/r i spadej bezrobocia o 1,1% r/r.

Produkcja przemysłowa wzrosła o 8,4% r/r w grudniu, a produkcja budowlano-montażowa o 5,0% r/r. Przyśpieszenie wzrostu produkcji przemysłowej wynikało w znacznej mierze z pozytywnego efektu dni roboczych i efektu bazy. Jednak wyniki przemysłu i tak były zaskakujące. Nie można jednak spodziewać się aż tak wysokiego tempa wzrostu w kolejnych miesiącach, ale mocne ożywienie sektorów eksportowych jest pozytywnym sygnałem.

Ani dane o produkcji, ani z rynku pracy nie zwiększają liczby argumentów za złagodzeniem polityki pieniężnej w Polsce. Jednak czynnikiem, który przechyli szalę na korzyść jeszcze jednej obniżki stóp procentowych może być pogłębiająca się deflacja, która w I kw. 2015 r. może się zbliżyć do  -1,5% r/r. Ostatnie fluktuacje kursowe będą raczej sprzyjały opóźnieniu decyzji o redukcji stóp, dlatego należy się jej spodziewać w marcu.

EUR/USD najniżej od września 2003, to ciągnie też złotego w dół wobec dolara.

 
 
 

 

 

 

Autor:Dariusz Szulc

Wstaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *