Warsaw by Art – Festiwal warszawskich galerii sztuki współczesnej 21–23 września 2018

Warsaw By Art 2018 jest drugą edycją festiwalu warszawskich galerii. Wydarzenie to kierowane jest do szerokiego grona odbiorców sztuk wizualnych. Celem są spotkania ze sztuką w 22 galeriach, w konsekwencji których utrwalić się może zainteresowanie i potrzeba poznawania nowych zjawisk artystycznych prezentowanych w galeriach przez cały rok. Wydarzenie kierowane jest do odbiorców indywidualnych, ale swoim rozmachem ma zwrócić uwagę także środowisk opiniotwórczych, potencjalnych mecenasów sztuki i środowisk biznesowych, dla których sztuka może być tematem projektów społecznej odpowiedzialności biznesu.

Warsaw By Art jest otwarty dla wszystkich galerii, które dostrzegają wartość w tego rodzaju wydarzeniach. Podczas weekendu 21–23 września br. 22 warszawskie galerie otwarte będę w godzinach 11–21, a każda z nich, oprócz wystaw, zaoferuje gościom spotkania z artystami, kuratorami i właścicielami a także wydarzenia specjalne, takie jak: wernisaże, happeningi, pokazy, projekcje filmów, dyskusje panelowe. Pełny program wydarzenia oraz mapa galerii dostępne są na stronie projektu. (https://www.warsawbyart.com/pl)

                                                                                    Ryszard Gieryszewski, grafika warsztatowa

Polski rynek sztuki wymaga zaangażowania wielu grup interesariuszy, aby mógł przybliżyć się do dobrych wzorców Europy Zachodniej i USA.

Warsaw by Art powstał w oparciu o założenie, że synergia działa na korzyść wszystkich podmiotów kultury. Inspiracją był szereg inicjatyw rodzących się wszędzie na świecie – ulice galerii, dzielnice galerii, centra handlowe przeznaczane jedynie na galerie oraz społeczne zaangażowanie biznesu, który w swoich projektach CSR uwzględnia sztukę. W projekcie istotne jest przedstawienie zróżnicowanej oferty artystycznej i upowszechnianie sztuki. Nikt nie jest wykluczany ani poddawany wartościowaniu – samym odbiorcom pozostawia się ocenę galerii, te zaś oferują szeroki przekrój i ogląd współczesnej twórczości. W projekcie Warsaw By Art galerie stawiają na edukację. Nowe inicjatywy przełamują schematy. Najciekawsze procesy w sztuce zachodzą oddolnie dlatego zdecydowanie bardziej interesującą ofertę artystyczną można znaleźć na targach Scope, czy Volta w Bazylei aniżeli na samym Art Basel.

Wraz z kolejnymi etapami rozwoju społecznego, sztuka w Polsce zaczyna odnajdywać swoje miejsce. Ton wypowiedzi ekspertów rynku sztuki i właścicieli galerii jest zróżnicowany.

Inwestor i kolekcjoner Krzysztof Musiał – właściciel galerii aTAK i były przedsiębiorca dostrzega pozytywny trend. „Nasz rynek sztuki rozwija się, dojrzewa, ale dalej nie można go porównywać do rynków Europy Zachodniej, nie mówiąc o USA. Problemem jest brak kapitału oraz świadomości wartości kultury i przywiązania do otaczania się dziełami sztuki. Dynamika sprzedaży jest dość dobra, rynek rośnie, ale ilość uczestników tego rynku jest znikoma, więc i wartość obrotów jest bardzo niska”.

Z kolei Elżbieta Kochanek van Dijk właścicielka warszawskiej galerii Milano wskazuje problem awersji do ryzyka wśród polskich inwestorów, którzy niechętnie podejmują się zakupu „młodej sztuki”, nawet jeśli jest na dobrym poziomie i w przystępnej cenie. Brakuje dobrych wzorców i edukacji w tym zakresie. Także media za mało mówią o roli kultury i sztuki w społeczeństwie.

                                                                                                  Jarosław Puczel, „Rejs” olej na płótnie 100×70 cm

Apteka Sztuki, która jest średniej wielkości galerią działa od 2007 r. Jej kuratorem jest Katarzyna Haber, która jedocześnie jest główną inicjatorką projektu Warsaw by Art. „Wydaje się, że rynek wciąż się nie podniósł po kryzysie 2008/2009 – mówi Katarzyna Haber z Apteki Sztuki. W ciągu dwóch pierwszych lat naszej działalności obserwowaliśmy zdecydowanie większe zainteresowanie wśród klasy średniej i próby inwestowania w sztukę. Obecnie odnoszę wrażenie, że transakcje na aukcjach sztuki najnowszej są „łapaniem okazji”. Ceny wywoławcze 500 zł psują rynek, tworzą sztuczne poczucie, że on w ogóle istnieje. Uzyskiwane ceny za prace młodych artystów nie pokrywają nawet kosztów materiałów malarskich. Co roku akademie w Polsce kończy 4 tys. absolwentów. Mamy niebywałą nadprodukcję sztuki a zarazem społeczne przekonanie, że artyści nie muszą zarabiać, ponieważ robią to co lubią. W Polsce rynek nie był systematycznie budowany, podobnie jak edukacja kulturalna. Ukierunkował się na instytucje a nie na prywatnego odbiorcę. Efekt jest opłakany – ogromny rozdźwięk między cenami artystów kupowanych przez instytucje i niezliczoną rzeszą pozostałych. Niski poziom edukacji i brak odpowiedzialności społecznej sprawiają, że przedstawiciele biznesu są również mało aktywni na polu inwestowania w kulturę”.

Różnorodność oferty tego kreatywnego sektora gospodarki sprawia kłopoty w jego jednoznacznej ocenie. Ponadto pojawiają się mody, odkrywa się na nowo twórczość artystyczną sprzed kilku dekad. Rynek sztuki ma w sobie ogromny potencjał. Uważny obserwator potrafi dostrzec istotne trendy i zainwestować w odpowiednim momencie.

Anna Kłos – właścicielka galerii Retroavangarda jest zdania, że rynek sztuki w naszym kraju jest w tej chwili w bardzo ciekawej fazie i dynamicznie się rozwija, widać to chociażby po obrotach największych domów aukcyjnych w Polsce. W ostatnich latach zmieniły się trendy. Sztuka dawna budzi znacznie mniejsze zainteresowanie. Rosną za to ceny polskiej sztuki lat 60. i 70. (i to nie tylko malarstwa, ale także grafiki i plakatu), coraz większą uwagę inwestorów oraz kolekcjonerów przykuwa sztuka awangardowa lat 20. (np. Berlewi, Kisling, Stażewski). Szkoda, że sztuka niezależna, na dobrym poziomie nie ma wsparcia ze strony Państwa – zresztą zawsze tak było. W związku z tym właściciele galerii, miłośnicy sztuki, kuratorzy, biorą sprawy w swoje ręce. Na szczęście mamy wolny Internet. Nowe technologie zrodziły nowe, fantastyczne możliwości promocji sztuki o niespotykanym wcześniej zasięgu. Oczywiście duży wpływ na obrót dziełami sztuki mają w tej chwili aukcje internetowe”.

                                                                                                           Christian Verhelst

Mecenat i CSR na rzecz sztuki, czyli jak przyśpieszyć rozwój i dogonić dojrzałe rynki.

W projekcie Warsaw by Art chodzi przede wszystkim o poszerzanie kręgu odbiorców sztuki, ale też pozyskanie uwagi świata biznesu, a w konsekwencji wzrost inwestycji w sztukę przez biznes i tworzenie ich własnych kolekcji. Społeczna Odpowiedzialność Biznesu (CSR) powinna być częścią planu strategicznego przedsiębiorstwa. Firma poprzez swoje zaangażowanie w CSR tworzy przy swoich produktach i usługach wartość dodaną i m.in. w ten sposób umacnia emocjonalne zaangażowanie w swoją markę, która jest immanentną częścią społeczności i subkultur. Realizując dobrze zaprojektowaną i zakomunikowaną strategię CSR w dłuższej perspektywie firma zyskuje zaangażowanych w swoją markę klientów. Efekt tych działań musi być zawsze właściwie komunikowany, aby stał się nośnikiem wartości marki. W tym aspekcie Społeczną Odpowiedzialność Biznesu (CSR) można by porównać do zarządzania jakością, ponieważ wydatki na te cele są inwestycją w innowacje, a nie jedynie kosztem – mówi Dariusz Szulc z ARTVENTURE Public Relations.

Kolekcjoner – Krzysztof Musiał – właściciel galerii aTak i były przedsiębiorca dostrzega, że mecenat biznesu w Polsce jest wciąż zbyt mały, a głównym powodem jest brak narzędzi fiskalnych zachęcających do tego rodzaju działań. „Na Zachodzie ważniejszy jeszcze jest mecenat prywatny, a tego znowu u nas po prostu nie ma. Z jednej strony ostatnia wojna, a potem długie lata komunizmu wyniszczyły klasę społeczną, która takie zachowania miała niemal we krwi, a z drugiej strony, politycy nie robią nic, aby te tradycje mecenatu wskrzesić”.

                                                               Tomasz Górnicki, Bad Seeds – głowa, 14 cm, brąz patynowany

Projekt Warsaw by Art – dlaczego pojawia się taka inicjatywa?

W grupie siła – mówi Elżbieta Kochanek van Dijk właścicielka warszawskiej galerii Milano. „Wspólne pomysły, możliwość nagłośnienia wydarzenia mniejszym kosztem finansowym per galeria, pozyskanie nowych kolekcjonerów, łatwiejsze pozyskanie zainteresowania mediów, wspólne spotkania organizacyjne sprzyjają wymianie doświadczeń i nawiązywaniu współpracy w przyjaznej atmosferze”

Warsaw by Art to znakomity pomysł, bardzo potrzebny – mówi Anna Kłos z galerii Retroavangarda. „Wiadomo, że duża grupa dobrych galerii stanowi siłę. Każdy z nas dokłada bowiem coś od siebie, każdy ma jakieś pomysły, ma swoje kontakty, których użycza na potrzeby wspólnej sprawy. A tą wspólną sprawą jest popularyzacja dobrej sztuki. Dzięki wspólnemu działaniu dotarcie do nowych odbiorców się multiplikuje. Poza tym, jest to projekt żywy z ogromnym potencjałem. No i jest skuteczny, dzięki kreatywności i ciężkiej pracy wszystkich zaangażowanych”.

Z punktu widzenia Galerii aTAK – mówi Krzysztof Musiał – „projekt Warsaw By Art jest bardzo pozytywnym zjawiskiem, który pozwolił nam na podjęcie działań w ramach grupy warszawskich galerii, a nie tylko indywidualnie. Jesteśmy więc członkiem grupy, co jest wartością samą w sobie i jako grupa możemy silniej oddziaływać na potencjalnych odbiorców, na cały rynek. Z punktu widzenia rynku, Warsaw By Art jest też niezwykle ważnym projektem, gdyż jest to działanie na wskroś demokratyczne, otwarte dla wszystkich, a więc szeroko propagujące kulturę.

W projekcie Warsaw by Art biorą udział galerie prywatne, ale są też samorządowe instytucje kultury. Przede wszystkim jednak są tu galerie komercyjne, a niektóre z nich funkcjonują także na rynku aukcyjnym. Odnaleźć tu można także galerie, które nie są nastawione na sprzedaż sztuki, a jedynie prezentację ciekawych prac z całego świata, jak np. prywatna galeria Retroavangarda (założycielką i właścicielką tej galerii jest Anna Kłos, absolwentka EAS).

Warsaw by Art jest świętem sztuki. Odwiedzając galerie biorące udział w projekcie publiczność będzie mogła często spotkać się z samymi artystami, uzyskać wyczerpujące informacje na temat dzieł w sprzyjającej atmosferze. Znawcy i początkujący uczestnicy rynku sztuki zrealizują swoje cele w ten festiwalowy weekend.

                                                                                               Tomasz Milanowski

Pełny program wydarzenia oraz mapa galerii dostępne są na stronie projektu.
(https://www.warsawbyart.com/pl)

/ Dariusz Szulc, partner zarządzający ARTVENTURE Public Relations.
ARTVENTURE jest partnerem projektu Warsaw By Art.

Autor:Dariusz Szulc

Wstaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *